Nadchodzi 5 nad ranem. Ludmiłę budzi tajemniczy telefon i nieznanym numerem. Dziewczyna była zdziwiona, że ktoś o tej porze do niej dzwoni. Trochę się wystraszyła gdy zobaczyła ekran komórki. Po krótkiej chwili i odważyła się odebrać.
poniedziałek, 13 lipca 2015
środa, 8 lipca 2015
Rozdział 4 - Każdy koniec ma swój początek.
Ludmiła siedziała sobie na łóżku i pisała na telefonie z Naty. Tu była w rozmowie z Naty, tu znów myślała o Diego, a tu znów myślała o Federico..i Angelice. Starała się znaleźć rozwiązanie tego co teraz się dzieje. To było dziwne. Miłość bez granic, a teraz takie murowe ściany oddzielające ich od siebie, a najlepsze to to, że ściany zbudowane są ze szczątków tego co ich łączyło..
WESOŁYCH WAKACJI! ♥
Co z tego, że mam spóźnione życzenia? A co ma powiedzieć człowiek wchodzący na swoje konto na asku po kilku miesiącach i widzi życzenia na Sylwestra gdy są wakacje? :P
niedziela, 21 czerwca 2015
Rozdział 3 - Każdy koniec ma swój początek.
Następnego dnia rano.. Deszcz budził ludzi swoim pukaniem do okna. Dla niektórych był to przyjemny dźwięk, a dla niektórych wręcz przeciwnie. Ludmiła wstała i zaczęła się szykować do szkoły. Już z samego rana była zrelaksowana dzięki deszczowi. Mimo deszczu nie wzięła parasola i poszła do szkoły. Czuła jak krople deszczu muskały jej twarz, strasznie jej tego brakowało. Gdy już była w szkole, przebrała się i poszła do klasy. Zauważyła, że na korytarzu jest Federico stoi z Angeliką i rozmawiają. Uśmiechnęła się i podeszła do nich.
sobota, 20 czerwca 2015
#YT #FILMY #OLCZICAM #ODWAGA #BLOG #JESTEMGŁUPIAWIEMWYBACZCIE #JUŻNIEDŁUGOWAKACJE
Kombinuję na #YT. Chyba zacznę kręcić #FILMY, ale boję się, więc dodajcie mi odwagi. Chcę zrobić #OLCZICAM, ale do tego też potrzebna mi jest #ODWAGA, bo chcę pokazać swoją brzydką buzię. Opuściłam #BLOG, dlatego że starałam się ustabilizować i dość do wielu wniosków.
Nie było dłuuuugooo rozdziału i #JESTEMGŁUPIAWIEMWYBACZCIE. Czy ja kiedyś zepnę tą dupę? Muszę. W wakacje mam tyle planów, a wy jakie macie? No bo przecież #JUŻNIEDŁUGOWAKACJE! ♥
sobota, 16 maja 2015
Rozdział 2 - Każdy koniec ma swój początek.
Następnego dnia Ludmiła wstała nie wyspana. To się z niewiadomych przyczyn budziła, to miała jakiś dziwny sen, to znowu myślała o Federico. Przecież ona go kocha. Przecież on ją kocha. Powinni sobie ufać. Chociaż niby tak jest, to wydaje się jakby było zupełnie inaczej. Federico podobnie. Od środka się załamywał chłopak. Był zagubiony, wystraszony o czym wie tylko Ludmiła. Czuł strach, on tylko udawał silnego. Przy wszystkich był niczym tytan, ale sam przytulał się do poduszki i bał się. Nawet przed Ludmiła ukrywał ten strach. Po prostu nie chciał jej martwić..
Subskrybuj:
Posty (Atom)